Łukasz Boruch
Socjoterapeuta, teolog, psychoterapeutą w procesie szkolenia
O mnie
Z wykształcenia jestem socjoterapeutą, teologiem oraz psychoterapeutą w procesie szkolenia. W swojej pracy towarzyszę osobom dorosłym w lepszym rozumieniu siebie, odzyskiwaniu wpływu na własne życie oraz budowaniu relacji, które dają oparcie, a nie ranią.
Ukończyłem studia teologiczne, uzyskując stopień doktora, a moja droga zawodowa od początku związana jest z pracą z drugim człowiekiem – zarówno w przestrzeni edukacyjnej, duszpasterskiej, jak i terapeutycznej . Jestem współzałożycielem Fundacji i Ośrodka Psychoterapii „Bo Jesteś” w Bydgoszczy, gdzie na co dzień wspieram osoby w kryzysach psychicznych i rozwojowych.
Doświadczenie kliniczne zdobywałem podczas stażu na oddziale dziennym psychiatrycznym w Klinice „Gizińscy” w Bydgoszczy . Niezależnie od tego prowadzę również pracę grupową w Fundacji „Bo Jesteś”, gdzie towarzyszę osobom zmagającym się m.in. z doświadczeniem psychozy i diagnozą schizofrenii.
Pracuje w podejściu psychodynamicznym, korzystając także z elementów psychodramy i pracy z grupą. Bliskie jest mi rozumienie, że trudności, których doświadczamy, mają swoje źródła w historii życia i relacjach – a zmiana może dokonywać się poprzez bezpieczne, uważne spotkanie z drugim człowiekiem.
W swojej pracy szczególnie towarzyszę osobom przeżywającym depresję, lęk, trudności w relacjach, kryzysy tożsamości i sensu. Pomagam zatrzymać się, nazwać to, co trudne, i stopniowo odnajdywać własną drogę.
Ukończyłem szkolenie z zakresu socjoterapii oraz dwa lata szkoły psychoterapii integratywnej, a swoją pracę poddaję regularnej superwizji i stale rozwijam swoje kompetencje.
Jest również księdzem katolickim, dlatego bliska jest mi przestrzeń spotkania psychoterapii i duchowości. Z szacunkiem i uważnością towarzyszę osobom, dla których ważne są pytania o sens życia, cierpienie czy relację z Bogiem – ale równie dobrze pracuję z osobami, które nie odnoszą się do tej sfery.
Poza pracą biegam długie dystanse, wracam w góry i na Camino. Te doświadczenia uczą mnie cierpliwości, wytrwałości i zaufania procesowi – co znajduje odzwierciedlenie także w pracy terapeutycznej.
Wierzę, że troska o siebie nie jest egoizmem, ale początkiem zmiany. A zmiana – choć bywa trudna – może wydarzyć się wtedy, gdy ktoś naprawdę nas widzi i słyszy.
