Wielkimi krokami zbliża się październik, a wraz z nim — powrót studentów na uczelnie. Tylko czy na pewno będzie to powrót do sal wykładowych, czy może raczej do ekranów laptopów? Część uczelni już teraz zapowiada wznowienie nauczania zdalnego, część liczy na możliwość nauki stacjonarnej, a jeszcze inne próbują iść na kompromis, organizując zajęcia w formie hybrydowej.

On-line’owa forma nauki okazała się zdecydowanie ciekawym doświadczeniem, jednakże jak pokazuje raport Niezależnego Zrzeszenia Studentów (NZS) niekoniecznie pozytywnym. Zwrócili w nim uwagę między innymi na sytuację studentów zamieszkujących w akademikach i na to, że niemal 1⁄4 studentów miała problem z dostępem do pozostawionych tam rzeczy, a część musiała się liczyć z nakazem opuszczenia domu studenckiego lub – co gorsza – nagłym nakazem eksmisji. Jednocześnie bardzo duża część studentów (40%) nie uzyskała informacji o możliwości ubiegania się o finansowe wsparcie dla studentów w trudnej sytuacji życiowej, a 63% badanych wskazało, że jednym z największych utrudnień
organów administracyjnych jest brak kontaktu z dziekanatem lub kontakt bardzo utrudniony. Innym problemem okazało się być prowadzenie zajęć przez wykładowców.

Prawie co czwarty student (24%) spotkał się z więcej niż jednym przypadkiem, gdzie prowadzący nie prowadzi zgodnie z przyjętymi standardami zajęć w formie zdalnej. Ponadto ponad połowa badanych spotyka się z sytuacją, w której część jego zajęć nie odbywa się w ogóle. Brak odpowiednich narzędzi (ponad 68% badanych wskazało pocztę elektroniczną jako narzędzie prowadzenia zdalnych zajęć), powszechna dezinformacja i utrudniony kontakt z administracją uczelni, opóźnienia w wypłacaniu stypendiów socjalnych to kolejne nakładające się problemy, jakie doszły do towarzyszącej w trakcie zajęć on-line izolacji. Mnogość tych problemów wraz z osamotnieniem społecznym doprowadziły do tego, że ponad co czwarty ankietowany student (26%) zadeklarował chęć skorzystania z bezpłatnego wsparcia psychologicznego. Świadczy to o wysokim zapotrzebowaniu na reakcję w tej dziedzinie i naglącej potrzebie pochylenia się nad tematem. W związku z powyższym kontynuowanie zdalnej formy nauki nie wydaje się być dobrym wyjściem z sytuacji.

Z kolei jeśli chodzi o stosunek do samej pandemii, raport dotyczący studentów z Krakowa jest nieco bardziej optymistyczny. Wskazuje, że krakowscy studenci uważają, że koronawirus stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia i życia, jednocześnie 2⁄3 sądzi, że dla nich samych wirus nie stanowi szczególnego zagrożenia. Częściowo manifestują symptomy stresu psychologicznego w postaci odczuwanego napięcia, obniżonego nastroju, podenerwowania, ogólnej apatii i bólów głowy. Co zadowalające, wśród studentów ujawniają się strategie aktywnej walki ze stresem — polegają na przekierowaniu uwagi i aktywności na inne obszary — za pomocą internetu (podtrzymanie życia towarzyskiego, rozrywka, własna edukacja), poprzez czytanie książek, słuchanie muzyki i oglądanie filmów, po pomaganie seniorom w codziennym życiu, aby zabezpieczyć ich przed zarażeniem.

Bibliografia:
1. https://nzs.org.pl/wp-content/uploads/2020/04/NZS_Sytuacja-studentow_w-czasie_
epidemii_koronawirusa.pdf
2. Długosz, P. (2020). Krakowscy studenci w sytuacji zagrożenia pandemią koronawirusa,
Raport z badań: Instytut Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Pedagogicznego im. Komisji
Edukacji Narodowej w Krakowie.